LOGOWANIE WIADOMOŚĆ WIADOMOŚĆ
13 wsakzówek, jak tworzyć efektywne rodziny w Revit ! Cz.5
Data: 14.09.2018

Miało być 13, ale z rozpędu wyszło mi 14 wskazówek dotyczących rodzin:)

Mimo to mam nadzieję, że nikt nie będzie miał o to pretensji!

  1. Unikaj importu DWG

Stworzenie rodziny poprzez import gotowej bryły z DWG i zapisanie w formacie.RFA to najkrótszy przepis na niekoniecznie zdrową rodzinę.

W niektórych przypadkach jest to jedyna możliwość na wierne odtworzenie kształtu obiektu (wszelkie organiczne bryły), ale ma swoje minusy.

Największym z nich jest fakt, że plik DWG ciągnie za sobą warstwy oraz style linii, które finalnie zaśmiecają projekt Revitowy i są trudne do usunięcia. To właśnie z tego powodu, BIM managerowie nie lubią rodzin zrobionych z plików DWG.

Kolejnym minusem jest praktycznie całkowity brak możliwości parametryzacji bryły przez co nie mamy nad nią kontroli.

Wreszcie w większości przypadków, rodziny oparte o DWG są większe niż te same rodziny zrobione od podstaw w Revicie i cięższe dla komputera.

Podsumowując: chcesz mieć porządek w projekcie i elastyczność parametryzacji, staraj się tworzyć rodziny w Revicie od podstaw!

 

  1. Usuń nieużywane (Purge unused)

Jedno z najważniejszych narzędzi w Edytorze rodzin!

Przed zapisaniem rodziny wyczyść ją ze wszystkich zbędnych danych: rodzin, stylów, materiałów itd. a zobaczysz jak znacząco zmniejszy się jej rozmiar!

Taki zabieg spowoduje też, że do projektu zostaną wczytane tylko potrzebne informacje.

 

  1. Stosuj spójną konwencję nazewnictwa!

Jeden z moich ulubionych tematów:) 

Wszyscy doskonale znamy te sytuacje, gdzie rodziny (całe projekty/rysunki) nazywane są np. „moja rodzina” czy dla podkreślenia ważności: „moja final”, lub jeszcze mocniej: „moja final final”, nie mówiąc o nazwach zawierających nazwy różnych części ciała…

Można by długo na ten temat bo kreatywność projektantów jest nieskończona.

Fajnie jednak by było, gdyby nad tą kreatywnością trochę zapanować i ubrać ją w ramy spójnej konwencji nazewnictwa.

Nie tylko uporządkuje rodziny, ale też ułatwi zarządzanie nimi i da możliwość wykorzystania tych nazw w zestawieniach, czy etykietach.

 

To jest ostatnia część mojego „manifestu”, która właściwie powinna być przed ostatnią, ale z racji wakacyjnego rozprężenia, została pominięta;)

Wierzę, że wywoła on dyskusję, a jeżeli nie, to przynajmniej twórcy (lub inwestorzy - producenci) bardziej zastanowią się nad tym co wypusczają na rynek, aby zamiast wstydu,

przynosiło biznesowe korzyści.

Pozostałe punkty można znaleźć we wcześniejszych artykułach, klikając na linki:

Część 1.    Część 2.    Część 3.   Część 4.

Skutecznego revitowania!

Newsletter

Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera, by otrzymywać najnowsze informacje.